Lanzarote – Wyspy Kanaryjskie 2006
Lanzarote to wyspa zupełnie inna od wszystkich na archipelagu kanaryjskim. O poranku, jeszcze z promu którym płynęliśmy już 7h z Teneryfy wyglądała przygnębiająco i pusto. Na miejscu okazało się, że to najbardziej chilloutowa wyspa na Kanarach. Nie przeszkadzał nam nawet brak drzew i zieleni. Na Teneryfie bardzo charakterystyczne są uprawy bananów i architektura w stylu wolna amerykanka, natomiast Lanzarote słynie z uporządkowanej architektury i upraw winorośli.
Co ciekawe Sąd Najwyższy archipelagu wyrokiem z marca 2008 anulował 22 zezwolenia na budowę i nakazał zburzenie wszystkich budynków, jakie powstały na ich podstawie czyli zbudowanych już za 270 mln euro 22 obiektów turystycznych na 7721 łóżek.
Wyspa słynie także z licznych ruchomych rzeźb wykonanych przez Césara Manrique który był jej mieszkańcem i dążył do zachowania tradycyjnego budownictwa, był przeciwny ustawianiu tablic reklamowych, wychodząc z założenia, że szpecą one krajobraz.

Tak właśnie wygląda max zieleni w mieście na Lanzarote.

A to już “reguarny” krajobraz


Lanzarote to także wyspa wulkaniczna i ostatni wybuch miał miejsce w latach 70′.

Przystanek autobusowy w iejscowości Guatiza: )


Jedna z ruchomych rzeźb Césara Manrique. Lanzarote to wyspa wiatrów.


Nasz kolejny “hotel”. Tym razem Citroen C4.

Śmietniki na plaży surferów.

Jameos del Agua, czyli jaskinia z wodą w której żyją raki albinosy.

To właśnie ta jaskinia.

A to jej mieszkańcy. Słabe zdjęcie, ale te raki można spotkać tylko na Lanzarote, albo 3000m pod wodą w oceanie.



Widok, jakiego w Polsce nie znajdziecie.

Tak radzą sobie z wiatrem nieliczni turyści na Lanzarote.

Plaża niedaleko miasteczka Orzola wieczorem.


Śniadanko prawie gotowe.

Ta sama plaża rano.



Przystań w Orzoli.

Koleje dzieło Césara.

Dokładnie tak wygląda tradycyjny domek na Lanzarote. Obowiązkowa jest niska zabdowa, pobielone ściany i zielone, albo niebieski dzwi i okiennice.


Punkt widokowy Mirador del Rio z restauracją








Jeden z mieszkańców miasteczka, którego nazwy już nie pamiętam miał osobliwy ogródek zagracony różnymi rzeczami.

Plaża na północy wyspy, bardzo dobre miejsce do nauki surfingu.


Wiatraki to jeden z symboli wyspy.

Park narodowy wulkanów Timanafaya



Już 10 cm pod powierzchnią ziemi jest ponad 100 stopni celjusza. Miejsce znajduej się dosłownie na wulkanie.

El Golfio – kałuża z zieloną wodą na plaży.

Jeżozwierze.
Zdęcia z Lanzarote według mnie zupełnie nie oddają klimatu wyspy. Jest tam tak niesamowicie i “nieturystyczie”, że trzeba po prostu pojechać i zobaczyć wszystko na własne oczy.


Dodaj komentarz