Snowkite Masters Col du Lautaret 2007

dscf2810-custom.jpg

Wyjazd na SKM, cyzli największą zimową imprezę snowkite był zupełnym spontanem. Data samej imprezy też była dość oryginalna - ostatni tydzień grudnia przed świętami, czyli przy odpowiedniej dawce farta uda się wrócić na święta do domu. Polska ekipa która uderzyła na SKM to 7 osób, a dodając do tego naszych dwóch Czechów czyli Murpha i Tomasza było nas w sumie dziewięć, w tym trzech operatorów kamer, dwóch zawodników i czterech kibiców-freeriderów.

Opis naszej wyprawy znajduje się na Sieplywa: http://www.sieplywa.pl/nawypasie.php?id=93

dscf2195-custom.jpg

W drodze mijaliśmy bardzo wiele różnych klasztorów (prawdopodobnie) i zameczków usadowniownych w naprawdę nietypowych miejscach.

dscf2205-custom.jpg

Murph i Tomasz czyli 2ch Czechów jedzących kanapki

dscf2259-custom.jpg

Mupry i Murphy’s Igloo Disco Club…LOL

dscf2241-custom.jpg

Gdzieś we Włoskich Alpach. W drodze do Francji przejechaliśmy kolejno przez Polske, Czechy, Austrię, Niemcy, Szwajcarię, Włoch i wjechaliśmy do Francji. Nieźle co ?

dscf2353-custom.jpg

Pierwszego dnia pogoda przywitała nas raczej pochmurna i smętna. Było bardzo zimno, na szczęście mieliśmy blisko nasz apartament i przewidując że nic się dziś nie wydarzy zawinęliśmy się do domu. Mieszkaliśmy kilka kilometrów od spotu, w La Grave. Sezon zaczynał się dopiero 23 grudnia, więc sklepy (w tym spożywcze) były otwarte dosłownie tylko kilka godzin dziennie i oczywiście wtedy akurat byliśmy zawsze na spocie. Wioska jest bardzo przytulna, położona dosłowie pod zielonkawo-błękitnym lodowcem. Ceny super wyposażonego apartamentu z kominkiem, sauną, zmywarką itd. bardzo przystępne 28zł za dobe 1os.

dsc08821-custom.jpg

Na szczęście tylko pierwszy dzień był “nędzny”. Widoki w Alpach, gdy jest się tam pierwszy raz zimą, przy dobrej pogodzie są naprawdę niesamowite. Strasznie żałowaliśmy że nie mamy swojego samochodu i tygodnia czasu więcej na filmowanie i robienie zdjęć…

dscf2544-custom.jpg

dscf2548-custom.jpg

dscf2556-custom.jpg

Spot w Col du Lautaret nie jest wcałe łatwy i zdecydowanie nie należy polecać go początkującym jako cudowne miejsce na naukę. W tym cudownym miejscu nawet najlepsi riderzy mieli problem z ogarnięciem się :) Wjazd pod górkę możiwy tylko przy pomocy licznych kiteloopów, a całość przypomina wielki half-pipe.

dscf2564-custom.jpg

Na górze jest lekkie wypłaszczenie, gdzie jazda jest łatwiejsza.

dscf2583-custom.jpg

Gdy wdrapałam się “za górę” na spocie, okazało się że jest tam ukryty mały, wiejski cmentarzyk.

dscf2584-custom.jpg

dscf2595-custom.jpg

Przez cały nasz pobyt warunki na snowkite były raczej średnie, bo wiatr często zmieniał siłę i tak na prawdę zabrakło bardzo dobrego wiatru do rozegrania zawodów, mimo tego udało przeprowadzić się całkiem sporo heatów.

dsc08612-custom.jpg

Murphy zdobył największy puchar na zawodach i przez następny tydzień nie wiedzieliśmy tak na prawdę za co :)

dscf2643-custom.jpg

A tu jeden z odważniejszych lotików. Pierwszego dnia, w bardzo ciężkich warunkach jeden z lokalesów wjechał prawie kilometr na górę która króluje nad spotem i z tego “prawie” kilometra zfrunął sobie na dół. W trakcie lotu był jeden mrożący moment – gdy złożył mu się latawiec z powodu jakiegoś zaworowaia czy chwilowego braku wiatru. Wyglądało groźnie, ale po chwili znowu się otworzył. Tylko czy to jest snowkite czy raczej paralotiarstwo ?

dscf2666-custom.jpg

Momentami robiło się dość gęsto na spocie.

dscf2699-custom.jpg

A to jest Murphy. Coś mu chyba zaszkodziło.

dscf2702-custom.jpg

No, teraz już wiecie co :)

dsc08856-custom.jpg

Sprzęt zimą spisywał się nam na prawdę doskonale. Kamera nie zamarzała i pracowała jak normalnie, baterie trzymały dość długo, jedynie olej w głowicy od statywu jakby lekko zgęstniał i statyw działał czasem trochę ciężko :)

dscf2329-custom.jpg

dsc08879-custom.jpg

dscf2717-custom.jpg

Przedostatni poranek w Serre Chevalie – na różowo.

dscf2721-custom.jpg

dscf2763-custom.jpg

Szybko jednak różowe kolory rozproszyły sie po śniegu i zrobiło się całkiem “normalnie” – niebieskie niebo i biały śnieg. Gdzieś tam za tą górą Mleczny właśnie poluje na “Kamzika” czyli kozicę, a Murph z Tomaszem kręcą materiał do programu TV. Ja tymczasem stoje przy samochodzie i lekko się nudze, więc ….

dscf2785-custom.jpg

…więc zaczynam zrywać sople ze stopniałego śniegu przy drodze i zabijam czas robieniem im zdjęć :)

dscf2788-custom.jpg

dscf2803-custom.jpg

img_1128-custom.jpg

Grupowe z zawodów – no przecież musi być :)

~ - autor: Dzida Production w dniu grudzień 31, 2007.

Dodaj komentarz