Z Fordem w El Gounie marzec 2008

Po raz kolejn mieliśmy okazję przebywać w El Gounie. Tym razem sprawcą całego zamieszania był Ford który jest organizatorem zaworów Ford kite Cup w Polsce – po raz kolejny zresztą. Ford na treningowy wyjazd do Egiptu zprosił 30 osób - dziennikarzy i VIP’ów oraz kilku zawodników. Moje zdjęcia to tylko kilka przebitek z El Gouny. Wkrótce pojawi sie duży wpis o Egipcie z poprzednich trzech wyjazdów i tam będzie dużo dużo więcej zdjeć z opisami.

Na dzień dobry widoczek z okna w moim pokoju o poranku

A to coś dla miłośników Gaudiego

Nasz 5 gwazdkowy hotem Movenpick.

A tu moje hotelowo-paleontologiczne odkrycie na posadzce.

Taką łódką można popłynąć na ryby, na rafę albo na Tawilę – genialną miejscówkę na kitesurfing!

Tawila – pusto, głęboko, bez muszlek i rafy na dnie +wiatr od brzegu i skoki z samej plaży. MEGA ! Warto było pojechać do Egiptu żeby tam popływać nawet jeden dzień !

Na 6 dni pobytu mieliśmy 3 dni pływania, czyli w sumie nieźle. Dwa dni wiało na prawdę elegancko mocno, czyli moja teoria że jak nie zabierzesz 5m do Egiptu to nie popływasz znowu się sprawdziła. Mimo braku 5m popływałam sobie na 7m Cabrinha Conver 2008, który okazał się całkiem posłusznym latawcem w tak silnym wiaterku.

Bazowe pieski czyli największe leniuchy świata.

Szefowa bazy, czyli Czika.

Relaks w bazie Red Sea Zone.

Zdjęcia z pływania znajdziecie na stronie Sieplywa (kliknij aby przejść do zdjęć Łukasza Nazdraczewa).

~ przez Dzida Production w dniu kwiecień 17, 2008.

Napisz odpowiedź